Przemysł motoryzacyjny prężnie się rozwija. Pomysłów oraz innowacyjnych rozwiązań dla kierowców jest coraz więcej. Czy auta autonomiczne zdominują rynek? Przyjrzyjmy się lepiej temu zagadnieniu.
Auto autonomiczne, czyli co to właściwie jest?
Wytłumaczenie tego, czym są auta autonomiczne, jest bardzo proste. Chodzi o takie pojazdy, które samodzielnie pokonują trasę. W efekcie kierownica staje się całkowicie zbędny. Samochody tego typu same parkują, jeżdżą po autostradzie czy mieście… Brzmi przyszłościowo i może niewiarygodnie, ale to się dzieje właśnie dzisiaj.
Już w 2012 Google mogło pochwalić się pierwszą licencją na podobne pojazdy. Wykorzystywane przez firmę auta autonomiczne obecnie mają za sobą 3 mln przejechanych kilometrów. W związku z dynamicznie rozwijającym się rynkiem zmianie uległy przepisy. W roku 2016 konwencja wiedeńska zezwoliła na wykorzystywanie na drodze automatycznych funkcji jazdy.
Producenci samochodów nadal snują coraz ambitniejsza plany. Nad innowacyjnymi pracuje już firma Audi oraz Volkswagen. Docelowo samochody mają jeździć samodzielnie do 130 km/h. Co jednak z odpowiedzialnością za wypadki w sytuacji, gdy prowadzi automat, a nie człowiek?
Przepisy i producenci
Prace nad zmianami prawnymi mają miejsce już dzisiaj. W Stanach Zjednoczonych aktualnie pracuje się nad przepisami federacyjnymi, które mają być ogłoszone i wprowadzone w życie
za pół roku. Co więcej, również w Europie trwają prace nad prawem. W obu przypadkach chodzi o dopuszczenie pojazdów autonomicznych do ruchu. Zakłada się też, że automat jest pod stałym nadzorem człowieka, zatem odpowiedzialność za wypadki będzie ponosić kierowca.
Wiadomo jednak, że jeżeli auto autonomiczne stanie się czymś powszechnie używanym, przepisy te będą niewystarczające. Jeden z producentów samo jeżdżących pojazdów, firma Volvo twierdzi, że będzie brała na siebie całą odpowiedzialność za swoje samochody. Pytanie tylko brzmi, co to oznacza w praktyce?
Prognozy na przyszłość
Miłośnicy motoryzacji oraz fani nowych technologii zastanawiają się, czy w przyszłości kierowca będzie w ogóle potrzebny. Grupa ludzi, którzy podchodzą obojętnie do samochodów i zależy jej jedynie na sprawnym przemieszczeniu bez przyjemności jazdy, jest coraz większa. Można się więc spodziewać, że przyszłość będzie szła w kierunku usunięcia kierowcy zza kierownicy. Producenci aut twierdzą, że to zredukuje ilość wypadków. W sytuacji, gdy kierowca będzie jechał zbyt szybko, to automat ma przejąć kontrolę nad pojazdem. Czy tak się faktycznie stanie i czy to dobry pomysł? Możemy jedynie się domyślać i obserwować, co przyniesie przyszłość.



